Konto firmowe dla sklepu internetowego — bramka, wypłaty i split payment w 2026

Właściciel sklepu internetowego sprawdza wypłaty z bramki płatniczej na koncie firmowym

Konto firmowe do sklepu internetowego dobiera się inaczej niż do usługowej JDG, bo kosztują tu zupełnie inne rzeczy. Prowadzenie rachunku jest dziś darmowe prawie wszędzie — ten punkt możesz odhaczyć i przestać się nad nim zastanawiać. Pieniądze wyciekają dwiema innymi dziurami: prowizją bramki płatniczej i liczbą dni, przez które Twoja kasa leży u operatora, zamiast pracować u Ciebie.

Policz to na własnych liczbach. Sklep robiący 60 000 zł miesięcznie przy prowizji 1,4 proc. oddaje 840 zł. Przy 0,95 proc. — 570 zł. Różnica: 270 zł miesięcznie, ponad trzy tysiące rocznie. Żadna opłata za prowadzenie konta nie gra w tej lidze.

Dlatego zaczynam od bramki, a nie od banku.

Prowizje bramek płatniczych — konkretne stawki

BLIK to dziś 52 proc. wszystkich transakcji online w Polsce (dane za IV kwartał 2025). Czyli o Twoim rachunku u operatora decyduje stawka za BLIK, a nie za kartę. Jeśli w cenniku patrzysz najpierw na prowizję kartową, patrzysz nie w to miejsce.

Stan na sierpień 2026, stawki standardowe z cenników publicznych. Powyżej 100 000 zł obrotu miesięcznie warunki są negocjowalne — PayU i Przelewy24 schodzą wtedy poniżej 1 proc.
OperatorBLIKKarta (UE)AktywacjaWypłata środków
Paynow (mBank)0,95%0,95%0 złnatychmiast po transakcji
PayU1,19% + 0,09 zł1,5–1,8% + 0,25 zł49–199 złD+1 (Pro) / D+5 (Light)
Przelewy241,2–1,4%1,5–1,9% + 0,30 zł0 zł (+1,50 zł weryfikacja)D+1 do D+3
Autopay0% do 5500 zł/mies., potem 1,1%1,5–1,9% + 0,25 zł19–49 złD+1
Tpay1,78% + 0,39 zł (Basic)1,59% + 0,39 zł49 zł (refundowane)D+1
Stripe1,9% + 1 zł (przez P24)1,5% + 1 zł (EOG)0 złpierwsza po 7 dniach, potem D+3

Z tej tabeli wyciągam dwa wnioski, które w porównywarkach zwykle giną.

Autopay przy małym sklepie jest po prostu darmowy. Zero prowizji do 5500 zł obrotu miesięcznie — dla kogoś, kto dopiero startuje i robi dwa–trzy tysiące na miesiąc, nie ma tu z czym dyskutować. Szkoda energii na wydzieranie komuś ułamków procenta, skoro możesz mieć zero.

I druga sprawa, mniej przyjemna: Stripe w Polsce kuleje przy BLIK-u. Natywnie go nie obsługuje, więc idzie przez pośrednika, a stawka skacze do 1,9 proc. plus złotówka. Przy koszyku 49 zł ta jedna złotówka to kolejne 2 proc. — prowizja robi się dwa razy większa, niż wygląda w cenniku. Stripe trzymam do sprzedaży zagranicznej i subskrypcji. Tam jego przewaga w kartach i obsługa 135 walut faktycznie zarabiają na siebie.

Najtańszy w zestawieniu jest Paynow, tyle że ma warunek wejścia: aktywny firmowy rachunek w PLN w mBanku. Paradoksalnie to jego największa zaleta. Pieniądze nie wędrują między instytucjami, tylko lądują na Twoim koncie od razu po transakcji. Wypłacisz też w EUR, USD i GBP na odpowiednie rachunki walutowe w mBanku. Integracje są gotowe pod WooCommerce, PrestaShop, Shopify, Magento i OpenCart — wpięcie to zwykle kwestia wtyczki i popołudnia, nie projektu wdrożeniowego.

D+1, D+5 i dlaczego to nie jest szczegół techniczny

Sprzedajesz towar, nie usługę? W takim razie kręcisz się w cyklu: zapłata od klienta → zamówienie u dostawcy → wysyłka. I każdy dzień, w którym Twoje pieniądze leżą u operatora płatności, jest dniem, w którym ten cykl finansujesz z własnej kieszeni.

Weź PayU w planie Light — rozliczenie w modelu D+5. Pięć dni roboczych, czyli po ludzku cały tydzień. Przy obrocie 60 000 zł miesięcznie stale około 10 000 zł Twoich pieniędzy siedzi poza Twoim zasięgiem. Formalnie nic nie tracisz. Praktycznie masz zamrożony kapitał obrotowy, który trzeba skądś nadrobić — najczęściej z prywatnego konta albo z limitu w rachunku.

Dlatego prowizję i termin wypłaty czytam zawsze razem, nigdy osobno. Operator tańszy o 0,2 punktu procentowego, ale przelewający cztery dni później, umie wyjść drożej niż ten z ładniejszym cennikiem.

Pakowanie zamówień w magazynie sklepu internetowego obok laptopa z panelem zamówień
Paczki trzeba spakować i wysłać dziś, a pieniądze z bramki przyjdą za pięć dni. Tę różnicę finansujesz z własnej kieszeni.

Czego potrzebujesz od samego banku

Skoro samo prowadzenie konta nic nie kosztuje, zostają pozycje, które w sklepie odzywają się co miesiąc.

Przelewy natychmiastowe. Zwrot dla klienta, który już trzeci raz pisze na czacie. Dopłata do zamówienia u hurtownika przed zamknięciem magazynu. Kurier, któremu trzeba zapłacić dziś, bo jutro nie podjedzie. Standardowa stawka za Express Elixir na koncie firmowym to 10 zł od sztuki, w Credit Agricole 15 zł, w PKO BP nawet 20 zł. Jedyny pakiet, który realnie coś zmienia, ma Nest Bank: 5 sztuk miesięcznie za 0 zł, pod warunkiem wpływu 5000 zł na konto i wysłania w tym samym miesiącu przelewu do ZUS lub urzędu skarbowego. Przy sześciu natychmiastówkach miesięcznie robi się z tego 720 zł różnicy w skali roku — wyłącznie dlatego, że konto trzymasz tu, a nie gdzie indziej.

Limit przelewów zwykłych. Sklep wyrabia ich wielokrotnie więcej niż usługowa JDG — dostawcy, kurierzy, zwroty, faktury za reklamę. Nielimitowane darmowe Elixiry dostaniesz w Nest Banku, Aliorze, Millennium, ING i Credit Agricole. mBank i PKO BP dają po 10 sztuk miesięcznie, Pekao 15, a potem doliczają do 1,50 zł za przelew. Rozpisałem to bank po banku w tekście o koncie firmowym bez opłat za przelewy.

Rachunek walutowy. Przestaje być ciekawostką w dniu, w którym zaczynasz kupować w Chinach albo wysyłać paczki do Niemiec. Millennium prowadzi rachunki w EUR, USD, GBP i CHF bez opłaty, Nest ma dziesięć walut też za 0 zł. Szczegóły i pułapki opisałem osobno: darmowe konto walutowe dla firm.

Sprzedajesz też do Czech albo Szwecji? Najpierw sprawdź, czy bank w ogóle ma tę walutę. Millennium ma cztery, Erste Bank Polska 21. A przelew w koronach, dla których nie masz rachunku, bank zwykle po cichu przewalutuje na złotówki po swoim kursie. Które banki obsłużą ile walut, zebrałem w tekście o koncie firmowym wielowalutowym.

Rachunek VAT. Robi się sam i nic nie kosztuje. Za chwilę o tym, dlaczego mimo to potrafi napsuć krwi.

Trzy układy konto plus bramka, które mają sens

01

mBank — Biznes konto Standard z bramką Paynow

4.5
  • Prowizja 0,95 proc. za BLIK, pay-by-link i karty — najniższa stawka standardowa na rynku
  • Środki na koncie natychmiast po transakcji, bez modelu D+1
  • Brak opłaty aktywacyjnej i stałej — płacisz wyłącznie prowizję od transakcji
  • Wypłaty także w EUR, USD i GBP na rachunki walutowe w mBanku
  • mKsięgowość i mOrganizer z obsługą KSeF w tej samej bankowości
  • Wymaga firmowego rachunku w PLN w mBanku — nie podepniesz Paynow do konta w innym banku
  • Wariant dla większych firm wymaga dodatkowo systemu mBank CompanyNet
  • Tylko 10 darmowych przelewów krajowych miesięcznie, potem 1,50 zł za sztukę
  • Prowadzenie konta 19 zł po promocji, chyba że wyślesz w miesiącu przelew do ZUS
02

Bank Millennium — Konto Mój Biznes

4.5
  • Nielimitowane darmowe przelewy Elixir — przy sklepie realna różnica
  • Rachunek walutowy w EUR, USD, GBP i CHF bez opłaty
  • Zerowe prowadzenie konta przez pierwsze 2 lata
  • Premia za terminal do 1800 zł, jeśli sprzedajesz też stacjonarnie
  • Bramkę płatniczą i tak dobierasz osobno — bank jej nie dostarcza
  • Przelew natychmiastowy 10 zł bez darmowego pakietu
  • Transza premii za terminal przepada w miesiącu bez 1000 zł wpływów
03

Nest Bank — BIZnest Konto

4.0
  • 5 przelewów natychmiastowych miesięcznie za 0 zł — jedyny taki pakiet dla firm
  • Nielimitowane Elixiry, BLIK i SEPA bez opłat
  • Prowadzenie konta i karta 0 zł bez warunków aktywności
  • Rachunek walutowy w 10 walutach za 0 zł
  • Darmowe natychmiastówki wymagają wpływu 5000 zł i przelewu do ZUS lub US
  • SWIFT poza strefę euro: 0,25 proc., minimum 50 zł — drogo przy płatnościach do Chin
  • Brak własnej bramki płatniczej

Gdybym odpalał sklep dzisiaj i sprzedawał głównie w Polsce, wziąłbym mBank z Paynow i nie roztrząsał tego przez tydzień. Te 0,95 proc. plus wypłata bez opóźnienia załatwiają naraz dwa najdroższe punkty w e-commerce. A że jedno i drugie siedzi w tej samej bankowości, odpada sporo klikania przy uzgadnianiu wpłat z zamówieniami. Kto raz robił to ręcznie po sezonie, wie, o czym mówię.

Sprzedajesz głównie za granicę? Wtedy układ odwracam: Millennium albo Nest dla rachunku walutowego, do tego Stripe jako bramka. W kartach zagranicznych jest zwyczajnie lepszy i nie ma sensu udawać inaczej.

Rachunek VAT i split payment — bez paniki, ale sprawdź

Rachunek VAT dostajesz automatycznie razem z kontem firmowym, o ile jesteś czynnym podatnikiem VAT. Bank zakłada go bezpłatnie, żadnego wniosku nie składasz, za prowadzenie nie płacisz. Tyle dobrych wiadomości.

Obowiązkowy split payment odpala się dopiero wtedy, gdy naraz spełnione są trzy warunki: transakcja idzie między dwiema firmami będącymi podatnikami VAT, kwota brutto faktury przekracza 15 000 zł i przynajmniej jedna pozycja pochodzi z załącznika 15 do ustawy o VAT. Czyli branże wrażliwe — elektronika, części samochodowe, stal, materiały budowlane, paliwa.

Sprzedaży do konsumentów to nie obejmuje, więc typowy sklep B2C po stronie przychodów śpi spokojnie. Gorzej po stronie zakupów. Bierzesz elektronikę z hurtowni na fakturę za 18 000 zł brutto? Płacisz w split paymencie: netto ląduje na zwykłym rachunku dostawcy, VAT na jego rachunku VAT.

Szczegół, który potrafi oszczędzić sporo nerwów — próg 15 000 zł liczy się osobno dla każdej faktury. Trzy faktury po 10 000 zł od tego samego dostawcy w jednym miesiącu nie uruchamiają obowiązkowego split paymentu, mimo że razem dają 30 000 zł.

A teraz rzecz, która w e-commerce boli najbardziej. Pieniądze na rachunku VAT są Twoje, ale nie obrócisz nimi jak chcesz. Zapłacisz z nich VAT, inne podatki, ZUS albo VAT z faktury dostawcy — i tyle. Na cokolwiek innego musisz mieć zgodę naczelnika urzędu skarbowego, a ten ma na odpowiedź do 60 dni. Dwa miesiące. Sklep, który ma na rachunku VAT kilkadziesiąt tysięcy i jednocześnie nie ma za co zatowarować się przed sezonem, to nie teoretyczny przypadek z podręcznika.

Sprzedaż do Unii, biała lista i KSeF

Te sprawy w sklepie internetowym przychodzą po Ciebie wcześniej niż w większości innych działalności. Zwykle w najgorszym możliwym momencie, czyli w sezonie.

VAT OSS. Próg dla sprzedaży wysyłkowej do konsumentów w Unii to 42 000 zł netto rocznie, czyli równowartość 10 000 euro, liczony łącznie dla wszystkich krajów poza Polską. Zarejestruj się do OSS zanim przekroczysz próg. Spóźnisz się — nadwyżkę rozliczasz w kraju nabywcy, a to znacznie droższa i wolniejsza zabawa. Po wejściu do OSS sprzedaż opodatkowujesz stawką kraju kupującego, ale rozliczasz wszystko przez polski urząd skarbowy, bez rejestracji VAT w każdym kraju z osobna.

Biała lista VAT. Numer rachunku, który podajesz kontrahentom, musi być w wykazie podatników VAT. Przy płatnościach B2B powyżej 15 000 zł przelew na rachunek spoza wykazu kosztuje płacącego utratę kosztu podatkowego. I działa to w obie strony — Ciebie też, kiedy płacisz hurtowni. Rachunki w Revolut Business i Wise na białą listę nie trafiają. Rozłożyłem ten problem na czynniki w tekście o koncie Revolut a białej liście VAT.

KSeF. Odbieranie faktur w Krajowym Systemie e-Faktur jest obowiązkowe od 1 lutego 2026 dla wszystkich, wystawianie od 1 kwietnia 2026 dla przedsiębiorców spoza grupy największych podatników. Mikroprzedsiębiorca z miesięczną sprzedażą fakturowaną poniżej 10 000 zł brutto może zostać przy dotychczasowych fakturach do 31 grudnia 2026 — tylko że jedno przekroczenie progu wciąga go do systemu na stałe, bez drogi powrotnej. Sankcji za uchybienia do końca 2026 roku nie ma, więc to jest ten moment na spokojne poukładanie tematu.

A jeśli sprzedajesz też stacjonarnie

Sklep internetowy z showroomem, stoiskiem na targach albo odbiorem osobistym liczy się zupełnie inaczej, bo do równania wchodzi terminal. I jest tu haczyk, na który nadziewa się mnóstwo sprzedawców: w Programie Polska Bezgotówkowa limit darmowego okresu dla e-commerce to 50 000 zł obrotu, a nie 100 000 zł jak przy terminalu stacjonarnym. Połowa. Przy sklepie, który w miarę się kręci, wyczerpiesz to w dwa–trzy miesiące i wrócisz do normalnych stawek, zanim zdążysz się przyzwyczaić. Cały mechanizm, premie bankowe i to, co dzieje się w trzynastym miesiącu, rozpisałem w tekście o koncie firmowym z terminalem płatniczym.

Chcesz bramkę za 0,95 proc. i wypłaty bez czekania?

Biznes konto Standard w mBanku z bramką Paynow — brak opłat stałych, środki na koncie od razu po transakcji. Stan na sierpień 2026.

Sprawdź ofertę → Link partnerski

Na koniec rada, która nic nie kosztuje, a oszczędza najwięcej. Zanim podpiszesz cokolwiek z operatorem płatności, wyciągnij swój realny miesiąc: liczbę transakcji, średni koszyk, podział na BLIK, kartę i pay-by-link. Przemnóż przez stawki z tabeli wyżej. Dopiero te liczby porównuj — nie hasła z landing page’a.

Bo ranking prowizji prawie nigdy nie wychodzi tak samo dla sklepu z koszykiem 40 zł i dla sklepu z koszykiem 400 zł. Te stałe grosze od transakcji, kompletnie niewidoczne przy dużym koszyku, przy małym potrafią podwoić rachunek.

Szerszy przegląd samych kont, bez wątku e-commerce, zebrałem w porównaniu kont firmowych.

Najczęściej zadawane pytania

Które konto firmowe jest najlepsze dla sklepu internetowego?

Sam rachunek jest w e-commerce mniej istotny niż to, co do niego podepniesz. Na sierpień 2026 najciekawszy układ ma mBank: Paynow pobiera 0,95 proc. od transakcji BLIK, pay-by-link i kart, a środki trafiają na firmowy rachunek w mBanku od razu po transakcji, nie następnego dnia. Jeśli sprzedajesz też za granicę, mocnym wyborem jest Millennium z darmowym rachunkiem w EUR, USD, GBP i CHF oraz nielimitowanymi przelewami Elixir.

Ile kosztuje bramka płatnicza dla sklepu w 2026 roku?

Za BLIK zapłacisz od 0,95 proc. w Paynow, przez 1,19 proc. plus 9 groszy w PayU i 1,2–1,4 proc. w Przelewy24, po 1,78 proc. plus 39 groszy w podstawowym pakiecie Tpay. Autopay nie bierze prowizji do 5500 zł obrotu miesięcznie, powyżej liczy 1,1 proc. Karty w Unii kosztują zwykle 1,5–1,9 proc. plus 25–30 groszy. Powyżej 100 000 zł obrotu miesięcznie stawki są negocjowalne i schodzą poniżej 1 proc. Stan na sierpień 2026.

Czy sklep internetowy musi mieć rachunek VAT i split payment?

Rachunek VAT bank zakłada automatycznie i bezpłatnie do każdego konta firmowego czynnego podatnika VAT — nic nie musisz robić. Obowiązkowy split payment włącza się dopiero wtedy, gdy spełnisz trzy warunki naraz: transakcja jest między firmami, kwota brutto faktury przekracza 15 000 zł i przynajmniej jedna pozycja jest z załącznika 15 do ustawy o VAT, czyli m.in. elektronika, części samochodowe czy materiały budowlane. Sprzedaż do konsumentów tego nie dotyczy — problem pojawia się głównie po stronie zakupów od hurtowni.

Jak szybko pieniądze z bramki trafiają na konto firmowe?

Paynow wypłaca od razu po transakcji na rachunek w mBanku. PayU w planie Pro, Tpay i Autopay rozliczają się w modelu D+1, czyli następnego dnia roboczego, PayU Light dopiero D+5. Przelewy24 potrzebuje od jednego do trzech dni. Stripe pierwszą wypłatę wysyła po 7 dniach kalendarzowych, kolejne po 3 dniach roboczych. Przy cienkim cash flow ta różnica potrafi boleć bardziej niż sama prowizja.

Od jakiej sprzedaży do UE muszę wejść w VAT OSS?

Próg to 42 000 zł netto rocznie, co odpowiada unijnym 10 000 euro, i liczy się łącznie dla sprzedaży do wszystkich krajów Unii poza Polską. Rejestracji do VAT OSS trzeba dokonać zanim przekroczysz próg — spóźnisz się, będziesz rozliczać nadwyżkę w kraju nabywcy. Po przekroczeniu progu sprzedaż do konsumentów w UE opodatkowujesz stawką kraju kupującego, a VAT odprowadzasz przez polski urząd skarbowy.